Weryfikacja adresów email to usługa, która sprawdza każdy adres z Twojej bazy i mówi, czy skrzynka istnieje, czy przyjmuje pocztę i czy nie jest pułapką na spamerów. Robisz ją w trzech sytuacjach. Kiedy nie wysyłałeś nic od pół roku, kiedy importujesz bazę z innego źródła i kiedy odbicia w kampaniach przekraczają 2 procent. W pozostałych przypadkach platforma mailowa sprząta bazę sama i weryfikacja to wyrzucone pieniądze.
Co weryfikacja sprawdza
Narzędzie łączy się z serwerem pocztowym każdego adresu i pyta, czy skrzynka istnieje, bez wysyłania maila. Wynik dla każdego adresu to jedna z kilku kategorii.
| Wynik | Co znaczy | Co zrobić |
|---|---|---|
| Poprawny | Skrzynka istnieje i przyjmuje pocztę | Wysyłasz |
| Niepoprawny | Skrzynka nie istnieje albo domena nie odbiera poczty | Usuwasz |
Ryzykowny, catch-all |
Domena przyjmuje wszystko, więc nie wiadomo, czy skrzynka istnieje | Wysyłasz, ale obserwujesz odbicia |
| Ryzykowny, tymczasowy | Adres z serwisu do jednorazowych skrzynek | Usuwasz |
| Pułapka spamowa | Adres utrzymywany po to, żeby łapać nadawców, którzy nie sprzątają list | Usuwasz natychmiast |
| Nieznany | Serwer nie odpowiedział w czasie sprawdzania | Sprawdzasz ponownie za kilka dni |
Weryfikacja nie mówi, czy ktoś chce Twoje maile. Adres może być poprawny i należeć do osoby, która od dwóch lat ich nie otwiera. To sprawdzasz osobno, po zaangażowaniu w platformie mailowej.
Kiedy warto, a kiedy nie
Warto.
- Baza leżała bez wysyłki ponad pół roku. Ludzie zmieniają pracę i porzucają skrzynki. Część adresów już nie istnieje, a wysyłka do nich naraz da skok odbić, który Gmail zauważy.
- Importujesz adresy spoza platformy. Eksport ze starego systemu, lista z targów, klienci ze sklepu stacjonarnego. Nie wiesz, co tam jest.
- Odbicia w ostatnich kampaniach przekraczają 2 procent mimo regularnej wysyłki.
- Przed Black Friday, jeśli zamierzasz wysyłać do całej bazy, także do osób z brzegu listy.
Nie warto.
- Regularnie wysyłasz co tydzień i platforma sama wyłącza adresy po odbiciu. Baza jest czysta z definicji.
- Chcesz „poprawić open rate". Weryfikacja usuwa martwe adresy, nie dodaje zainteresowania.
- Baza ma kilkaset adresów. Taniej wysłać i zobaczyć, co wróci.
Czym weryfikować
Narzędzi jest kilkanaście, działają podobnie. Wgrywasz plik CSV, po kilkunastu minutach dostajesz ten sam plik z kolumną wyniku. Dwa, które znam z praktyki.
- Bouncer (usebouncer.com), polska firma, interfejs po polsku, dobrze radzi sobie z polskimi domenami pocztowymi typu WP, Onet, Interia, które zagraniczne narzędzia czasem oznaczają jako nieznane.
- ZeroBounce i NeverBounce, standard za granicą, dobre dla baz z przewagą Gmaila i Outlooka.
Cena zależy od liczby adresów, zwykle to grosze za adres przy bazie kilku tysięcy i mniej przy większych. Dokładny cennik sprawdź u dostawcy, bo zmienia się częściej niż ten wpis.
Wiele platform mailowych ma weryfikację wbudowaną albo przez integrację. Sprawdź w swojej, zanim zapłacisz osobno.
Krok po kroku
- Wyeksportuj całą bazę z platformy mailowej do CSV. To Twoja kopia zapasowa. Nie pomijaj tego kroku, bo weryfikacja kończy się usuwaniem.
- Wgraj plik do narzędzia i poczekaj na wynik.
- Adresy niepoprawne, tymczasowe i pułapki wyłącz z wysyłek w platformie. Nie usuwaj ich z bazy fizycznie, jeśli platforma pozwala oznaczyć jako „nie wysyłać". Zachowasz historię zakupów.
- Adresy ryzykowne
catch-allzostaw, ale wyślij do nich najpierw jeden mail osobno i sprawdź odbicia, zanim włączysz je do kampanii do całej bazy. - Adresy poprawne przepuść przez drugie sito, zaangażowanie. Osoby bez otwarcia i kliknięcia od 3 miesięcy dostają dwa maile z pytaniem, czy chcą zostać. Reszta wraca do normalnych wysyłek.
Co jest inne w sklepie
Adres w sklepie to nie tylko subskrybent newslettera. To klient z historią zamówień, czasem z otwartym zwrotem albo gwarancją. Usunięcie adresu z platformy mailowej nie ma wpływu na konto w sklepie, ale wyłączenie go z wysyłek może oznaczać, że klient nie dostanie maila o statusie reklamacji, jeśli sklep wysyła je przez tę samą platformę. Zanim wyłączysz adresy hurtem, sprawdź, które maile transakcyjne idą przez platformę mailową, a które bezpośrednio ze sklepu.
Druga rzecz. Adresy klientów, którzy kupili, ale nie zapisali się do newslettera, nie powinny w ogóle być w bazie marketingowej bez zgody. Weryfikacja nie naprawia braku zgody.
Pytania
Czy weryfikacja może usunąć dobrego klienta?
Może oznaczyć jako niepoprawny adres, który chwilowo nie odpowiadał, dlatego wynik „nieznany" sprawdzasz ponownie, a nie usuwasz. Klientów z zakupami w ostatnim roku i wynikiem innym niż „niepoprawny" zostaw.
Jak często weryfikować?
Przy regularnej wysyłce raz w roku wystarczy, najlepiej przed sezonem. Przy imporcie nowych adresów za każdym razem przed pierwszą wysyłką do nich.
Czy weryfikacja poprawi dostarczalność od razu?
Zmniejszy odbicia w następnej kampanii i usunie pułapki, więc reputacja przestanie spadać. Wzrost przyjdzie po kilku tygodniach czystej wysyłki. Weryfikacja zatrzymuje szkodę, nie leczy.
Mam bazę w platformie sklepowej, nie mailowej. Też weryfikować?
Tylko tę część, do której zamierzasz wysyłać marketing i na którą masz zgodę. Adresów klientów bez zgody nie ma sensu weryfikować, bo nie będziesz do nich wysyłał.
Wolisz, żebym zrobił to za Ciebie?
Sprawdzę to w Twoim sklepie i w Twojej platformie mailowej. Zostaw adres sklepu na stronie głównej albo napisz na maciej@lettersight.com.
Porozmawiajmy