Maile ze sklepu trafiają do spamu z jednego z siedmiu powodów. W większości sklepów, które sprawdzam, to pierwsze trzy, czyli brak uwierzytelnienia domeny, wysyłka do martwej bazy i nagły skok liczby wysyłek. Wszystkie siedem da się sprawdzić samemu w jedno popołudnie, bez administratora.
Ważne na start. „Trafia do spamu" to trzy różne rzeczy. Mail może iść do folderu Spam, do zakładki Oferty w Gmailu albo w ogóle nie dochodzić i wracać jako odbity. Zanim zaczniesz naprawiać, sprawdź, które z nich Ci się dzieje. Wyślij kampanię testową na własne adresy w Gmailu, Outlooku, WP i Onecie i zobacz, gdzie ląduje.
1. Domena nie jest uwierzytelniona
Najczęstszy powód i najłatwiejszy do naprawienia. Gmail, Yahoo i Outlook wymagają trzech wpisów w DNS Twojej domeny. SPF, DKIM i DMARC. Bez nich każda skrzynka traktuje Twój mail jak anonimowy list bez nadawcy.
Test. Wejdź na MXToolbox, wpisz domenę, sprawdź SPF, DKIM i DMARC. Trzy zielone statusy albo masz problem numer jeden.
Poprawka. Instrukcja krok po kroku jest we wpisie DMARC. Co to jest i jak ustawić. Pamiętaj o obu źródłach wysyłki, platformie mailowej i platformie sklepowej.
2. Wysyłasz do ludzi, którzy nie reagują od miesięcy
Skrzynki pocztowe patrzą, co odbiorcy robią z Twoimi mailami. Jeśli większość ich nie otwiera, nie klika, a część oznacza jako spam, to Gmail uczy się, że Twoje maile są niechciane. I zaczyna je tak traktować u wszystkich, także u klientów, którzy chcieli je dostawać.
Test. W platformie mailowej zrób segment osób bez otwarcia i bez kliknięcia od 3 miesięcy. Jeśli to ponad jedna trzecia bazy, to jest Twój problem.
Poprawka. Wyeksportuj całą listę jako kopię zapasową. Do nieaktywnych wyślij dwa maile z pytaniem, czy chcą dalej dostawać wiadomości. Tych, którzy nie zareagują, wyłącz z wysyłek. Lista będzie mniejsza, ale reszta zacznie trafiać do skrzynki. Jeśli nie wysyłałeś nic od pół roku, najpierw przepuść listę przez narzędzie do weryfikacji adresów, na przykład Bouncer, bo część adresów już nie istnieje.
3. Nagły skok liczby wysyłek
Sklep, który wysyła jeden mail w miesiącu i nagle wysyła pięć w tygodniu Black Friday, wygląda dla Gmaila jak przejęte konto. To samo dotyczy nowej domeny albo nowej platformy mailowej. Reputacja buduje się stopniowo.
Test. Porównaj liczbę maili wysłanych w tym miesiącu z poprzednim. Skok ponad dwukrotny bez rozgrzania to sygnał.
Poprawka. Zwiększaj częstotliwość stopniowo. Z dwóch maili w miesiącu na jeden w tygodniu, po dwóch tygodniach na dwa, potem na trzy. Przy zmianie platformy albo domeny zacznij od najbardziej zaangażowanych odbiorców i przez dwa tygodnie dokładaj kolejnych.
4. Wysyłasz z adresu platformy, nie z własnej domeny
Mail z adresu w domenie platformy mailowej albo z darmowego Gmaila nie ma szans na dobrą reputację. Wiele sklepów tak wysyła, bo tak było ustawione na start.
Test. Otwórz ostatni newsletter i spójrz na adres nadawcy. Ma być cos@twojsklep.pl.
Poprawka. W ustawieniach domeny nadawcy w platformie mailowej dodaj własną domenę i przejdź jej weryfikację. Platforma poda wpisy DNS do skopiowania.
5. Nie ma działającego linku do wypisania
Od 2024 roku Gmail wymaga, żeby masowy nadawca miał wypisanie jednym kliknięciem i realizował je w ciągu dwóch dni. Jeśli odbiorca nie może się łatwo wypisać, klika „to spam", a to boli bardziej niż tysiąc wypisów.
Test. Wyślij kampanię na swój Gmail. Obok nazwy nadawcy ma być link „Wypisz się". W treści maila ma być drugi, widoczny.
Poprawka. Każda porządna platforma dodaje to automatycznie, jeśli używasz jej stopki. Jeśli składasz stopkę sam, wstaw znacznik wypisania z platformy, nie własny link.
6. Odbicia, których nikt nie sprząta
Adresy, które nie istnieją, wracają jako hard bounce. Jeśli wysyłasz do nich raz za razem, skrzynki widzą nadawcę, który nie sprząta listy.
Test. W raporcie ostatniej kampanii sprawdź procent odbić. Powyżej 2 procent to za dużo.
Poprawka. Platformy zwykle same wyłączają adresy po hard bounce. Sprawdź, czy ta opcja jest włączona, i raz na kwartał przepuść bazę przez weryfikację adresów.
7. Treść, która wygląda jak spam
To powód najrzadszy, choć ludzie zaczynają od niego. Wielkie litery w temacie, dziesięć wykrzykników, sam obrazek bez tekstu, skracacze linków, słowa „gratis" i „promocja" w każdym zdaniu. Współczesne filtry patrzą głównie na reputację nadawcy, ale treść nadal się liczy, gdy reputacja jest słaba.
Test. Wyślij mail do darmowego testera treści, na przykład mail-tester.com. Wynik poniżej 8 na 10 pokaże, co poprawić.
Poprawka. Jeden temat bez krzyku, tekst obok grafik, pełne linki do własnej domeny.
Kolejność napraw
Nie rób wszystkiego naraz, bo nie będziesz wiedział, co pomogło. Najpierw uwierzytelnienie domeny (punkty 1 i 4), bo bez tego reszta nie ma znaczenia. Potem czyszczenie listy (punkty 2 i 6). Potem tempo wysyłek (punkt 3). Wypisanie i treść na końcu. Po każdym kroku wyślij kampanię i sprawdź w Google Postmaster Tools, czy reputacja domeny się poprawia.
Pytania
Maile o zamówieniu też trafiają do spamu. Czy to ten sam problem?
Zwykle tak. Maile transakcyjne wychodzą z platformy sklepowej, która często nie ma DKIM i nie jest w SPF. Sprawdź w punkcie 1 oba źródła wysyłki, nie tylko newsletter.
Ile trwa wyjście ze spamu po naprawie?
Uwierzytelnienie działa w ciągu godzin. Reputacja u Gmaila odbudowuje się od dwóch do sześciu tygodni regularnej, czystej wysyłki do zaangażowanych odbiorców. Nie ma sposobu, żeby to przyspieszyć.
Czy zmiana platformy mailowej rozwiąże problem?
Nie, jeśli problem jest w domenie, liście albo tempie. Nowa platforma to nowe adresy IP, ale Twoja domena i Twoja lista jadą z Tobą. Zmieniaj platformę, gdy brakuje jej funkcji, nie gdy maile idą do spamu.
Maile trafiają do zakładki Oferty, nie do spamu. Czy to źle?
To inna sytuacja. Oferty to nie spam, tylko osobna zakładka dla maili marketingowych. Większość newsletterów sklepów tam ląduje i sprzedaje. Osobny wpis o tym, kiedy warto walczyć o główną skrzynkę, a kiedy nie, jest w kategorii dostarczalność.
Wolisz, żebym zrobił to za Ciebie?
Sprawdzę to w Twoim sklepie i w Twojej platformie mailowej. Zostaw adres sklepu na stronie głównej albo napisz na maciej@lettersight.com.
Porozmawiajmy